czwartek, 3 października 2013
Tabliczka
Obiecałam Wam, że umieszczę tabliczkę od Beaty na blogu jak tylko będzie zamocowana. Wiertarka przestała buczeć pięć minut temu. MAM. Moja wyczekana tabliczka już jest. Beatko, bardzo Ci dziękuję za rewelacyjnie wykonaną robotę.
Oczywiście Panu i Władcy też dziękuję.
poniedziałek, 30 września 2013
Jesiennie
Jesień przyszła i się rozgościła jakby ją ktoś zapraszał. Minusy: po prostu jej nie lubię, jest zimno i mokro a słoneczko pokazuje się na chwilę i nie jest cieplutkie. Plus tylko jeden piękne widoki z okna.
A tutaj moje dynie, hodowałam je całe lato.
Zamówiłam sobie u Beaty z bloga A(qra)tnie tabliczkę z wodnym napisem (tabliczka będzie obfotografowana jak Pan i Władca zamontuje ją na miejscu) a dostałam dodatkowo takie cudeńka.
Piękne prawda :)
Wszystko było by ok gdyby nie jesień. Bo jesień jest zapowiedzą zimy :(
środa, 18 września 2013
Dużo się zmieniło...
Ten blog z założenia miał być o moich robótkach. Ale o czym pisać jak robótki leżą a ja zajmuję się tysiącem różnych spraw nierobótkowych. Zmieniły się częściowo moje zainteresowania więc i charakter bloga się zmienia. Ostatnio dużo czasu poświęciłam na zmiany w mieszkaniu i w naszym życiu. Wyrzucam, sprzedaję, odmieniam nadmiar rzeczy, który mnie przytłaczał. Część rzeczy trafiła do piwnicy i czekają na decyzję co z nimi.
W ramach odmieniania znalazłam starą tacę wiklinową, która służyła mi do przechowywania pod szafkami kuchennymi przydasiów. Nie podobała mi się od dłuższego czasu ale szkoda wyrzucić.
W piwnicy malują się jeszcze skrzyneczki do przechowywania dokumentów ale o tym pewnie w następnym poście.
W ramach odmieniania znalazłam starą tacę wiklinową, która służyła mi do przechowywania pod szafkami kuchennymi przydasiów. Nie podobała mi się od dłuższego czasu ale szkoda wyrzucić.
Kupiłam farbę w spreju w Castoramie, jedna chwila w piwnicy i taca jak nowa wróciła na "salony".
W tle widać dziurki w ścianie , które czekają jeszcze na zalepienie i zakrycie tabliczką, która została już zamówiona i mam nadzieję, że się już robi :)
poniedziałek, 2 września 2013
Mam urlop
Od kilku dni mogę się trochę polenić. Znaczy się najpierw ogarnę dom i pouzupełniam braki domowe, część zmian domowych już porobionych, łazienka zmieniona, ściany pomalowane oczywiście na biało, teraz szczegóły do dopracowania, decyzje co do domu wraca a co wystawiamy na allegro, tablicę. Zmiany, zamiany. Oczywiście będę musiała wyciągnąć maszynę i coś uszyć przy okazji, aż się nie mogę doczekać tym bardziej, że szykuje się powoli babskie spotkanie z szyciem poduszeczek Celinek w Elblągu, więc trzeba potrenować :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)







