niedziela, 1 października 2017

Skrzypce Nigela

Po raz drugi skorzystałam z tego samego wzoru. Pierwszy był dla Taylor Davis. I po tamtej poduszce miałam niedosyt. Była taka klasyczna, grzeczna. A ja lubię odrobinę szaleństwa. Byłam z Panem i Władcą na koncercie Nigela Kennedy. A po koncercie spytałam z jakim kolorem kojarzy mu się Nigel. Z fioletem - usłyszałam odpowiedź. Co bardziej znaczące, zadając pytanie, znałam odpowiedź, mi też kojarzył się z fioletem. I już wiedziałam, że uszyję fioletowe skrzypce. 



Mają już swoje miejsce na mojej ścianie.

Na powyższym zdjęciu widać szczegóły.
A teraz szczegóły techniczne:

rozmiar 45x45cm
tkaniny: moje farbowanki
wzór : kupiony na etsy od http://www.whimsandfancies.com/violin-paper-piecing/


Teraz mogę się zająć projektem narzuty na moje łóżko albo trenowaniem aplikacji albo kolejnym projektem szydełkowym albo...dość
Pozdrawiam 
Karolina z Pracowni pod Aniołem


środa, 27 września 2017

Firanka z motylami

To było długie i trudne lato. Cóż zamiast plaży? oczywiście robótki. Szydełko  i nitka zajmują mało miejsca w bagażu. Znacznie mniej niż maszyna do szycia. W dodatku przy szybko zapadającym zmroku można robić w czołówce:) No to cóż robiłam? Firankę do kuchni z motylami. Co prawda , niektórzy twierdzą, że mam już chyba firanki w każdym oknie ale to nieprawda, ja mam tylko dużo firanek do kuchennego okna.
Wróćmy jednak do firanki. Wzór jest z tej strony. Oczywiście, że zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia. Bratki i motyle, to przecież maj jest. A ja majowa jestem :)

Nitki bawełniane 30x4 poszła niecała szpulka (zostało na średnią serwetkę), szerokość 95cm wysokość 35cm.  



Bardzo mi się podoba.
W najbliższym czasie mam trochę planów, mam nadzieję, że uda się większość zrealizować :)
Pozdrawiam
Karolina z Pracowni pod Aniołem

sobota, 9 września 2017

Podkładki

Uszyłam cztery podkładki, aby przetrenować szycie bloków. Z czterech bloków jestem zadowolona z jednego.  Następnym razem uszyję jeden ale dopracowany. Muszę się też nauczyć dopasowania kształtów w bloczkach i patchworkach z pikowaniem. Nie lamowałam ich tylko obrzuciłam zygzakiem z cieniowaną nicią. Będą służyły jako podkładki pod garnki :)






Pozdrawiam serdecznie 
Karolina z Pracowni pod Aniołem

środa, 6 września 2017

Jezioro wersja druga poprawiona

Rok temu uszyłam na wystawę w Zielonej Górze quilt. Pisałam o nim w Tym poście. Miałam wątpliwości, czy on się nadaje na wystawę i przyznam się Wam, że miałam rację. Nie powinnam go dawać na wystawę. On był niewystarczająco dobry. Był "trochę nieskończony" . Bałam się go wypikować . I przez ostatni rok nie dawał mi spokoju. Aż w końcu nadszedł jego dzień. Poprawiłam go trochę :) Dodałam pikowanie wody, ziemi (moje ukochane kamyki), dorobiłam pikowaniem trawy i ważki. Nie wiem czy jest lepiej ale teraz jest skończony :) 
Zdjęcia są do d... bo pada, ciągle pada. W domu ciemno a na dworze mokro :(





Tu zdjęcie przed poprawkami


Pozdrawiam serdecznie
Karolina  z Pracowni pod Aniołem