czwartek, 23 lutego 2017

Tłusty piątek

Czasami tak jest, że gonię. Pies, praca,obiad,pies, angielski, artystki. Dzisiaj było ciężko. Bolała mnie głowa, dwa spacery z Młodym, w pracy chore dzieci. Potem szybki wpad do domu i wrzucenie obiadu do piekarnika i na angielski. I ciągle miałam w głowie,  że obiecałam Maćkowi oponki na Tłusty Czwartek. Więc jak obiecałam tak zanim usiadłam do obiadu chciałam je "zarobic". I tu zaczyna się rola moich chłopaków.  Spojrzeli na mnie i powiedzieli -odpocznij.  A ja, że nie mogę bo oponki i tłusty czwartek.  A na to Maciek "mamo a nie może być tłusty piątek?".  I że mnie zeszło. Przecież może być tłusty piątek. Jakie to ma znaczenie?  Więc u nas tłusty dzień obchodzimy jutro :)

sobota, 11 lutego 2017

Poduszka jak u wszystkich

Skoro wszyscy szyją  poduszkę według tego wzoru Tuli Pink, to ja też musiałam. Wzór jest darmowy. Jest bardzo dobrze rozpisany (instrukcja obrazkowa :D). Szyje się bardzo przyjemnie. Ja moją poduszkę szyłam na spotkaniach Patchworku Cokolwiek Pomorskiego. Poduszka na początku marca powędruje do mojego Franka, który skończy dwa lata. Jedną z jego ulubionych zabawek jest taki właśnie samochód - "atobuś"


Pozdrawiam Was serdecznie i zachęcam do uszycia takiej poduszki, jak wszyscy to wszyscy :)
Karolina

środa, 1 lutego 2017

Poduszki

Miałam przestój w szyciu. Ot, dogoniło mnie życie. Joga trzy razy w tygodniu plus normalne życie to było duże wyzwanie. Z czegoś musiałam zrezygnować. Życie zadecydowało, że z szycia. Ale teraz powoli wracam. Robimy z dziewczynami z Cokolwiek pomorskiego tajny projekt składający się z 28 kwadracików :). Uszycie dwóch na termin zmusiło mnie do odkurzenia maszyny. W jednym z nich chciałam wykorzystać wzór o nazwie "drezden plate" czyli talerz drezdeński. Musiałam to przetrenować. I skutek  treningu widać poniżej. 


Druga poduszka też ma swoją historię. Jurek to chłopczyk, którym się opiekuję trzy godziny w tygodniu. Uwielbia samoloty i wszystko co z nimi związane. Jego mama opowiedziała mi, że Jurka marzeniem jest wysiąść z samolotu na chmurkę i na tej chmurce wypić pepsi. Do chmurkowej poduszki dostanie butelkę Pepsi. W końcu marzenia się spełnia.



Pozdrawiam serdecznie
Karolina z Pracowni pod Aniołem

niedziela, 15 stycznia 2017

Orkiestra :)


Dzisiaj jest szczególny dzień. Dzisiaj jak co roku gra Orkiestra. Od 25 lat. Część rodziny obarczyła nas bardzo poważnym zadaniem czyli znalezieniem Wolontariusza i wrzuceniem pieniędzy do puszki. No to pojechaliśmy do Gdańska. A to jest zabawna historia bo ludzie mieszkający w miejscowości Gdańsk ale nie w Gdańsku Głównym zwykle mówią, że jadą do Gdańska, jadąc tylko do Gdańska Głównego czyli na Starówkę. My mieszkamy na Strzyży, ewentualnie we Wrzeszczu , w Oliwie ale prawie nigdy w Gdańsku :)
No więc pojechaliśmy do Gdańska. Rozdaliśmy troszkę pieniędzy i mój Sebastian (ten facet na pierwszym zdjęciu) zabrał mnie na przejażdżkę kołem widokowym. Było bardzo fajnie. Oczywiście patrząc z góry znaleźliśmy kilka ciekawych miejsc do odwiedzenia na następnej wycieczce :) 




Poniższe zdjęcie obrazuje jak wiele serduszek dostaliśmy a jest zrobione w moim ukochanym miejscu w Gdańsku czyli przy kanale obok Wielkiego Młyna.


A tu do zdjęcia pozuje lew. Wrocław ma swoje krasnale a Gdańsk lwy. Nie wiem niestety czy takich małych rzeźb jest więcej ale ten lew jest fajny i już wiem, że będę szukała jego kolegów :)


Pozdrawiam serdecznie
Wasza Gdańska Karolina