piątek, 23 listopada 2018

Wystawa "Ja z Siostrą"


Wspominałam ostatnio o wystawie, że się zbliża. Nadszedł czas aby zaprosić Was na wystawę
"Ja z Siostrą".
Już 14 grudnia o godz.18 odbędzie się wernisaż w Stacji Orunia GAK na ul. Dworcowej 9 w Gdańsku, na który serdecznie zapraszamy.
Samą wystawę będzie można oglądać do 4 stycznia 2019 w pon, czw od 13:30 do 19:00 a w wt, śr, pt od 10:00 do 19:00. Kto nie może na wernisaż zapraszamy w tych godzinach.

Dlaczego "Ja z Siostrą"? To łatwo wyjaśnić. Część naszej aktywności patchworkowej jest wspólna. Razem farbujemy tkaniny, współpracujemy z dziewczętami z Patchworku Cokolwiek Pomorskiego, prowadzimy gazetkę dla Stowarzyszenia Polskiego Patchworku. Jesteśmy swoimi pierwszymi krytykami i wzajemnym wsparciem.  Jesteśmy Siostrami więc i wystawa musi być "Ja z Siostrą". 

A Wy z kim robilibyście wystawę?
Pozdrawiam serdecznie i  niezmiennie zapraszam,
Karolina z Pracowni pod Aniołem

sobota, 17 listopada 2018

Rybka

Od czasu do czasu razem z dziewczętami z Patchworku Cokolwiek Pomorskiego robimy wspólny projekt. Tym razem szyjemy rybki. Projekt zaczął się przed wakacjami ale ja nie miałam głowy do rybek. Wiedziałam, że w kiedyś pojawi się pomysł jaką rybkę uszyć. Nie myślałam tylko, że pojawi się on tak późno. Ale jest. Zdążyłam. Poznajcie Błazenka.



W przyszłą sobotę 24 listopada w pracowni "Koty na płoty"  na gdańskim Garnizonie nasze rybki  pokażą się światu. Będzie tam również okazja aby spełnić dobry uczynek, bowiem  odbywała się  będzie tam akcja charytatywna: szycie poduszek  - serc dla kobiet po amputacji piersi. Takie poduszki ułatwiają życie Amazonkom. Nie musisz umieć szyć, przyda się każda para rąk nawet taka "dwie lewe ręce".  Jeśli macie wolną sobotę, chcecie pomóc, zapraszamy.
Pozdrawiamy
Karolina i Błazenek

poniedziałek, 12 listopada 2018

Domki

Na koloniach patchworkowych, w lipcu, zaczęłam szyć "Domki". Po powrocie "Domki" miały wszelkie predyspozycje aby pozostać ufokami. Niby fajny pomysł ale coś nie grało. Zabrakło magii. Ale czas goni a ja nie mam prac wystawowych. Trzeba było szyć.  Dałam radę. Myślę, że jeszcze jedną pracę zdążę uszyć :)
Domki bardzo mi się podobają. Są takie jak lubię najbardziej - niebieskie z oddechem. Chyba wiem gdzie będą w moim domu wisiały.
Domki są inspirowane pracami Edyty Sitar. Wszystkie wzory domków rozrysowałam w zeszycie w kratkę, a właściwie w kropki. Wzór drzewa jest autorstwa Rafała Mojko -mojego osobistego syneczka.
Zdjęcia do d... ale cóż można poradzić na listopad. Może uda się jakaś sesja w lepszych warunkach pogodowych.




Pozdrawiam serdecznie 
Karolina z Pracowni pod Aniołem

niedziela, 28 października 2018

Muzeum Quiltu Nowej Anglii - EPP historyczne

Wróciłam do domu. Czas na przejrzenie zdjęć i ochłonięcie oraz do powrót do maszyny. W Stanach postanowiłam szyć heksagony bo to mogłam szyć ręcznie, nawet to miłe :). Jak to w życiu bywa, przypadkiem trafiłam na wystawę quiltów historycznych, szytych metodą EPP, w Muzeum Quiltu Nowej Anglii w Lowell. Najstarszy, świetnie zachowany quilt był z roku 1817, wykonany przez Catrine Tebay, prawdopodobnie z Angli. Część quiltów była z XIXw, część z XXw. Zachwycające prace, dokładność, materiały. To nie były prace wykonane z resztek. W nich widać dobór tkanin, przemyślenie kompozycji i pracowitość. Widać też, że nie było "jednej słusznej" metody na wykończenie quiltu,  są pasy materiału i lamówka, jest lamówka przyszyta do heksagonów, są i heksagony bez lamówki, po prostu podszyte, są obcięte, wyrównane heksagony i lamówka. Co komu w duszy grało.













Jakaś romantyczna część mojej duszy wyobraża sobie skrzynię Panny Młodej z wyprawą a w skrzyni złożone quilty. Albo zima: młoda mama siedzi przy kominku u szyje quilt czekając na męża. Och rozmarzyłam się...
Pozdrawiam serdecznie
Karolina z Pracowni pod Aniołem - znowu w kraju