jak byliśmy mali to nam strugał, albo jakieś kijki, bardziej użytkowe niż artystyczne (a może ja jako dzieciak nie potrafiłam tego docenić?). No w każdym razie teraz z dumą pokazuję: oto "Murzyn".
Tata jako skromny artysta wyrzeźbił go z gałęzi jabłoni, która rośnie na działce, i na tej działce można oryginał "Murzyna" oglądać.
Tato bardzo dumna z Ciebie jestem.
A tu "Murzyn" w widoku ogólnym:

Szczegóły

Świetny murzyn!Wspaniała ozdoba. Gratuluję zdolnego taty:)
OdpowiedzUsuńMurzyn jak ta lala :)))
OdpowiedzUsuń